Erynie - Forum Literackie - Proza, Poezja, Publicystyka, Dramat, Pojedynki Literackie.


 

 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   StatystykiStatystyki   AlbumAlbum   RejestracjaRejestracja  ProfilProfil   ZalogujZaloguj 


 Ogłoszenie 
Portal Literacki Erynie.pl

Poprzedni temat «» Następny temat
Jesteśmy pokoleniem JP2?
Autor Wiadomość
beatlesfanka 
Wtajemniczony



Pomogła: 25 razy
Wiek: 15
Dołączyła: 30 Lip 2007
Posty: 595
Eryników: 57
Skąd: Garwolin
Wysłany: Sro Kwi 15, 2009 9:14 pm   Jesteśmy pokoleniem JP2?

Cofnijmy się cztery lata wstecz, do 2 kwietnia 2005 i kilkunastu dni po tej dacie. To, co się wtedy działo wyglądało jak dobry sen – msze na stadionach, pojednanie kibiców i zapewnienie młodzieży, że pamiętają, będą pamiętać, że są „pokoleniem JP2”. Co dzisiaj, cztery lata później pozostało z tych zapewnień i obietnic?

Abyście umieli zdać sprawę z nadziei, która jest w was (1P 3, 15)*

Chyba każdy się zgodzi, że papież Jan Paweł II był jednym z najwybitniejszych papieży w historii Kościoła, a jego jednym z piękniejszych dzieł było ustanowienie Światowych Dni Młodzieży (przypomnijmy – pierwsze ŚDM odbyły się w roku 1985 w Rzymie). Skupiają one olbrzymie rzesze młodych ludzi (Rzym, 2000 – 2 200 000 ludzi, Częstochowa, 1991 – 1 700 000), którzy pragną spotkać się, razem pomodlić, a wszystko to w atmosferze przyjaźni i tolerancji. Pewnie niejeden z nas marzy, aby za dwa lata pojechać do Madrytu…

Oczywiście prawdziwych Światowych Dni Młodzieży z udziałem papieża nam to nie zastąpi, ale nawet w naszym mieście mieliśmy niedawno namiastkę tego wydarzenia – Dni Młodzieży Diecezji Siedleckiej.

Gdy Duch Święty zstąpi na was, otrzymacie Jego moc i będziecie moimi świadkami (Dz 1:8)


Spotkanie prowadził ksiądz Rafał Jarosiewicz z Łukowa, który był również solistą w rockowym zespole ewangelizacyjnym GPS. Mieliśmy okazję wysłuchać mniej lub bardziej znanych pieśni religijnych w dość nietypowej aranżacji – przy dźwiękach gitary elektrycznej i perkusji. Nie o tumult jednak chodziło, a o głębię tekstów, nieprzemijające prawdy, o których nauczał również nasz ukochany papież.

Później odbyła się konferencja prowadzona przez wspomnianego już księdza Rafała. Jej temat brzmiał „Duchowy fitness”. Rozpoczęła się dość nietypowo, bo pytaniem: „A wiecie, że ja jestem księdzem?”. Mężczyzna ubrany był „zwyczajnie”, nie miał sutanny ani koloratki, więc większość zgromadzonej w bocznej kaplicy młodzieży uśmiechnęła się tylko, sądząc, że to żart. Ale już za chwilę mieliśmy okazję wysłuchać tak nietypowej konferencji jak jej pierwsze słowa i wszyscy już nie mieli wątpliwości, że stoi przed nami prawdziwy ksiądz. Opowiedział nam historię swojego życia, bardzo zresztą smutną, ale opowiedzianą z dużą dozą humoru. Styl mówienia księdza Rafała przypominał mi bardzo księdza profesora Andrzeja Zwolińskiego z Krakowa, który w ubiegłym roku gościł w naszej parafii podczas rekolekcji. Mimo humoru ksiądz Rafał, tak jak ksiądz Andrzej przekazał nam wiele różnych treści. Mówił o sprawach pozornie znanych – takich jak np. sakrament pokuty – ale okazuje się, że nie do końca. Podczas konferencji czas upłynął mi błyskawicznie i żeby go nieco przedłużyć ksiądz Rafał rozdał nam swoje autorskie książki pt. „Ewangelizacja bez granic”, w którym znajduje się wiele różnych sposobów na przekazywanie Słowa Bożego w codziennym życiu. Warto również wspomnieć, że dochód z książki jest przekazywany na budowę studni w Sudanie.

Pokolenie JP2 – cztery lata później

Uczestnicząc w naszych diecezjalnych Dniach Młodzieży przyszła mi do głowy pewna myśl. Co dzisiaj, cztery lata po tej strasznej dacie 2 kwietnia 2005 oznacza zwrot „pokolenie JP2”? Wikipedia twierdzi, że to obumarłe hasło, podobnie uważają socjologowie i teolodzy. Kiedy spostrzegłam na wyniki ostatnich badań (tylko 36% ankietowanych zapamiętało jakieś słowa czy myśli z papieskich przemówień z ostatniej pielgrzymki do Ojczyzny), małe zainteresowanie Diecezjalnymi Dniami Młodzieży (z naszej szkoły przyszły cztery osoby) oraz coraz niższą liczbę młodzieży uczestniczących w Światowych Dniach Młodzieży (z rekordowych pięciu milionów w 1995 roku do zaledwie czterystu tysięcy w roku ubiegłym) muszę ze smutkiem przyznać, że chyba istotnie tak jest. Z zapewnień kibiców i polityków po 2 kwietnia też niewiele dziś zostało… I to my, Polacy tak dumni z wielkiego Rodaka, naród, w którym papież pokładał ogromne nadzieje. Może warto, aby tak wspaniała okazja do pokazania, że dzieło, które Jan Paweł II zapoczątkował nie jest nam obojętne nie pozostała bez odzewu? Kolejne Dni Młodzieży odbędą się już w przyszłym roku.
_________________
Kapitalizm to nierówny podział bogactwa, zaś socjalizm to równy podział biedy
Winston Churchill
 
 
     
Rochelle 
Limetka


Pomogła: 22 razy
Wiek: 21
Dołączyła: 26 Sie 2007
Posty: 1079
Eryników: 341
Skąd: Pomorze/Warszawa
Wysłany: Nie Kwi 26, 2009 3:39 pm   

beatlesfanka napisał/a:
Cofnijmy się cztery lata wstecz

a można cofać się do przodu? ;)
beatlesfanka napisał/a:
do 2

uważaj na to, jak zapisujesz liczby. Po 2 powinna być kropka.
beatlesfanka napisał/a:
zapewnienie młodzieży, że pamiętają, będą pamiętać, że są „pokoleniem JP2”

nie podoba mi się to uogólnienie. Zakładasz, że wszyscy tak czuli. Mylisz się. Krzywdzące i w dodatku udowadnia, że nie patrzysz na problem obiektywnie.
beatlesfanka napisał/a:
Pewnie niejeden z nas marzy, aby za dwa lata pojechać do Madrytu…

nie bardzo rozumiem. Piszesz o tym, że to Wojtyła wymyślł ŚDM i wnioskuję, że to on przyciągał do siebie młodych. Teraz wyskakujesz, że za dwa lata Madryt i każdy na to czeka. Ale jak to się ma do Jana Pawła, skoro go już nie ma, a pałeczkę przejął Beneditto?
beatlesfanka napisał/a:
który był również solistą w rockowym zespole ewangelizacyjnym GPS

wybacz, ale... zaśmiałam się. Zdanie brzmi jak: Byłam dzisiaj w szkole, a na obiad mama ugotowała książkę. Chodzi o zestawienie, nie pasuje i tyle.
beatlesfanka napisał/a:
„A wiecie, że ja jestem księdzem?”. Mężczyzna ubrany był „zwyczajnie”, nie miał sutanny ani koloratki, więc większość zgromadzonej w bocznej kaplicy młodzieży uśmiechnęła się tylko, sądząc, że to żart

skoro to ten sam, co darł się wcześniej do mikrofonu, to czemu młodzież nie wiedziała, że jest księdzem? Kamuflował się od początku, czy może na koncercie nie było tej "większości" co na "duchowym fitnessie"?
beatlesfanka napisał/a:
Styl mówienia księdza Rafała przypominał mi bardzo księdza profesora Andrzeja Zwolińskiego z Krakowa, który w ubiegłym roku gościł w naszej parafii podczas rekolekcji.

nie znam ani jednego, ani drugiego księdza, więc nie wiem, co to za styl. Pamiętaj, że piszesz dla nieznających tematu.
beatlesfanka napisał/a:
Warto również wspomnieć, że dochód z książki jest przekazywany na budowę studni w Sudanie.

jak z jednej książki, to dużo nie uzbierają. Chyba że ze sprzedaży. Choć i tak brzmi to komicznie. Wybacz, ale nie przechodzisz płynnie ze zdania do zdania.
beatlesfanka napisał/a:
Wikipedia twierdzi, że to obumarłe hasło, podobnie uważają socjologowie i teolodzy.

ojoj, nie powołuj się na tak wątpliwe źródło jak Wikipedia. Zostań przy socjopatach:) i innych.
beatlesfanka napisał/a:
Kiedy spostrzegłam na wyniki ostatnich badań

spostrzegłaś na wyniki? Spostrzegłaś wyniki, czy może zobaczyłaś wyniki?
beatlesfanka napisał/a:
Z zapewnień kibiców i polityków po 2 kwietnia też niewiele dziś zostało…

z jakich konkretnie? Z chęcią je poznam.
beatlesfanka napisał/a:
I to my, Polacy tak dumni z wielkiego Rodaka, naród, w którym papież pokładał ogromne nadzieje

i To my Polacy - co? Niedokończone zdanie. Poza tym, czego oczekujesz po śmierci papieża? Pomników - są. Obchody rocznicy - są. Więc? Umarła już masa znanych i zasłużonych i jakoś nikt nie burzy się, że nie opłakujemy śmierci Mikołaja Kopernika.
beatlesfanka napisał/a:
Kolejne Dni Młodzieży odbędą się już w przyszłym roku.
a na początku pisałaś, że za dwa lata w Madrycie. Więc?

Ogólnie nie do końca wiem, czym jest ten tekst. Piszesz najpierw o JP2, potem chyba jako przykład ilustrujący sytuację pokazujesz, jak to było u Ciebie w parfii (dobrze napisałam? chodzi o parafię?), aby potem wrócić do JP2. Uważam, że powinnaś się zdecydować. Albo robisz relację, albo oceniasz kondycję duchową Polaków po czterech latach od śmierci Wojtyły. W dodatku nie do końca jestem przekonana, czy takie proporcje tekstu wychodzą mu na zdrowie. Mianowicie tytułem zadajesz pytanie, tymczasem największą część tekstu pochłania RELACJA, nie odpowiedź.

Zastanowiłabym się poważnie nad tym tekstem. Jest do uratowania pod względem techniczym, jednak tematyka... Cóż, czytałam już masę podobnych.

Pracuj ciężko!
_________________
Na rogu Gruzów i Śmierci,
Na rogu Zwalisk i Zgrozy,
Na rogu Marszałkowskiej i Jerozolimskiej,
Co padły sobie w płonące objęcia,
Żegnając się na zawsze, całując płomiennie -
Zjawiła się pękata warszawska babina
 
 
  Ten post został nagrodzony 2 erynikami.   
psoku 
Poszukiwacz



Pomógł: 1 raz
Wiek: 19
Dołączył: 22 Kwi 2009
Posty: 37
Eryników: 49
Skąd: Bytom
Wysłany: Nie Kwi 26, 2009 6:12 pm   

Mój pierwszy komentarz - od czegoś zacząć trzeba. Temat nie tyle mnie zainteresował, co wzbudził kontrowersję. Spostrzeżenia postaram się ująć w kilku zdaniach, mam nadzieję pomocnych.

Cytat:
To, co się wtedy działo wyglądało jak dobry sen – msze na stadionach, pojednanie kibiców


Pojednanie kibiców było chwilowe, określenie dobry sen dla tej sytuacji wydaje mi się nieco wyolbrzymione.

Cytat:
Chyba każdy się zgodzi, że papież Jan Paweł II był jednym z najwybitniejszych papieży w historii Kościoł


Nie był patronem, organizatorem żadnej z krucjat, w książkach historycznych zbyt wiele nie zostanie.

Cytat:
Oczywiście prawdziwych Światowych Dni Młodzieży z udziałem papieża nam to nie zastąpi, ale nawet w naszym mieście mieliśmy niedawno namiastkę tego wydarzenia – Dni Młodzieży Diecezji Siedleckiej.


Wykreowanie jednostki idealnej, przytoczenie kilku szerokich liczb podkreślających rozmach ŚDM, a następnie szczegółowe sprawozdanie z wydarzenia mniejszego. Jeżeli tekst miał być reklamą to kontrast jest zbyt wyraźny.

Cytat:
Później odbyła się konferencja prowadzona przez wspomnianego już księdza Rafała. Jej temat brzmiał „Duchowy fitness”


Przydałoby się rozwinięcie tematu, zamiast tego dowiadujemy się o nietypowym ubiorze i smutnej historii z życia wziętej. Jakiej historii?

Cytat:
Styl mówienia księdza Rafała przypominał mi bardzo księdza profesora Andrzeja Zwolińskiego z Krakowa


Mało ważna informacja, nawiązanie do profesora uważam za nietrafione.

Cytat:
Mówił o sprawach pozornie znanych – takich jak np. sakrament pokuty – ale okazuje się, że nie do końca.


Myśl się urywa, kończy bez żadnego wyjaśnienia.


Ostatni akapit odebrałem jako apel do pokolenia JP2, co nie od razu znaczy, że ma być apelem do każdego mieszkańca tego blisko 40 milionowego kraju. Zbyt wiele w nim uogólnień, straszne daty, dumni Polacy, naród, w którym papież pokładał ogromne nadzieje.

Tytuł niedokładnie obrazuje przesłanie tekstu. Chciałaś przybliżyć idee ŚDM, opisać rockowy zespół ewangelizacyjny, sporządzić sprawozdanie z Dni Młodzieży Diecezji Siedleckiej, czy zmusić Polaków do refleksji nad nieuchronną demoralizacją społeczeństwa? Było wszystkiego po trochu, chyba zbyt wiele jak na taką ilość tekstu.
 
 
  Ten post został nagrodzony 2 erynikami.   
mentat 
Poszukiwacz


Wiek: 34
Dołączył: 06 Maj 2009
Posty: 11
Eryników: 0
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Czw Maj 07, 2009 3:36 pm   Re: Jesteśmy pokoleniem JP2?

Jeśli już mnie zaliczać do jakiejś nazwy pokolenia, do którego należę, to jestem z pokolenia Thorgala (serii komiksowej van Hamme/Rosiński). Powstał kiedy i ja, towarzyszył mi przez całe życie i wywarł na mnie ogromny wpływ. JPII żadnego istotnego wpływu na mnie nie wywarł. Próbowałem go słuchać i czytać jego dzieła, jednak tak bełkotał że nie sposób by racjonalista wyniósł z tego cokolwiek (np. z Fides et ratio).

Na tego papieża jest komercyjna moda i to tylko w Polsce. Przeminie niezauważalnie jak każda moda. JPII nie był ani wybitnym Polakiem ani wybitnym papieżem. Parafrazując historyka faszyzmu: Był miernotą wyniesioną na szczyt przez falę dziejową (np. falę zmian ustrojów w Europie środkowej i wschodniej). A liczba katolików jak malała tak maleje, a liczba ateistów jak rosła tak rośnie. Za żadnego papieża wcześniej tylu ludzi nie porzuciło Kościoła Rzymskokatolickiego co za JPII. Np. przez jego niehumanitarne zakazy stosowania środków antykoncepcyjnych, zapłodnień in vitro, izolowania homoseksualistów, potępiania eutanazji, samobójców i dzieci nowonarodzonych, które nie zostały ochrzczone. Np. kolejny papież Benedykt od razu zmodyfikował dogmaty co do tego gdzie trafiają nieochrzczone noworodki po śmierci. Zresztą z JPII są niezadowoleni nawet sami rzymskokatoliccy teologowie, gdyż tamował rozwój ich dziedziny wiedzy, karząc ich za poszukiwania i dociekania filozoficzne.
 
     
Patka 
Oświecony


Pomogła: 154 razy
Dołączyła: 16 Mar 2008
Posty: 1438
Eryników: 486
Skąd: z wioski
Ostrzeżeń:
 6/3/6
Wysłany: Nie Maj 31, 2009 5:28 pm   

beatlesfanka napisał/a:
Pewnie niejeden z nas marzy, aby za dwa lata pojechać do Madrytu…


Agata, błagam cię, bez wielokropka! To ostatnia rzecz, którą powinnaś wrzucić do tekstu piblicystycznego. Ba - jakiegokolwiek!

beatlesfanka napisał/a:
ale nawet w naszym mieście mieliśmy niedawn


Przepraszam, ale sporo osób zapewne by na tym skończyło czytać. "Naszym"? Czyli piszesz dla "wybrańców", że tak się wyrażę, dla tych, którzy wiedzą, o co biega? Jeżeli chcesz tak robić, to załóż forum, do którego będą mieć dostęp tylko ci ludzie. Albo nie wklejaj tekstów. Jest jeszcze trzecie rozwiązanie, dużo mniej absurdalnie niż poprzednie - pisz tak, jakbyś nie znała tego miejsca, jakby to nie było twoje miejsce, czy nasze. Nie pisz; "ale nawet w naszym mieście" tylko "ale nawet w Siedlcach". Nie: "Uczestnicząc w naszych diecezjalnych" tylko 'Uczestnicząc w diecezjalnych". Tak, by tekst trafiał do każdego, bez względu, czy był na tym spotkaniu, czy jest z Chin i pierwszy raz o nim słyszy.

beatlesfanka napisał/a:
Styl mówienia księdza Rafała przypominał mi bardzo księdza profesora Andrzeja Zwolińskiego


Styl mówienia przypominał ci osobę? Tak można to odczytać.
No i właśnie, to co Rośka pisze - pisujesz dla nieznających tematu. Zapewne mało kto z tego forum zna ludzi, o których mówisz.

Zbyt się rozwodzisz, gadasz o zbędnych rzeczach, jak z tym pytaniem: "A wiecie, że jestem księdzem?". Mało kogo to obchodzi. Tekst nie jest przemyślany. Tytuł do bani, bo pytanie w nim zawarte odzywa się nie do wszystkich. Martwisz się też niepotrzebnie - że wszystko znika, te zapewnienia? Hm, nic nie jest trwałego. ;) Ludzie w ogóle to dziwne istoty - gadają, a nie robią. Najpierw gadają, poźniej myślą. Najpierw obiecują, a dopiero później zastanawiają się, czy przypadkiem nie powinni byli tego robić. (albo w ogóle się nie zastanawiają). I są strasznie leniwi. Nie ma co oczekiwać, by zawsze były msze na stadionach, czy pojednanie kibiców. Jednak smutek/ból/złość po przegranym meczu ulubionej drużyny bywa silniejszy od zapewnień. Niestety.

Pozdrawiam
Patka
 
  Ten post został nagrodzony 1 erynikiem.   
rekin osobliwy 
Stały bywalec


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 08 Wrz 2008
Posty: 153
Eryników: 78
Skąd: z przestworzy
Ostrzeżeń:
 6/3/6
Wysłany: Nie Maj 31, 2009 8:23 pm   

Menant, w sumie prawda, ale z wyjątkami. Liczba katolików na świecie za rządów dżej pi tu wzrosła o sto milionów.
Inna sprawa, że to marni katolicy, zresztą "marny katolik" to tautologia.

Doczytałem, że za rządów tego wybitnie pokojowego papieża w dość stabilnym okresie dziejów wybuchło 51 wojen. Prawie dwie rocznie.
Liczba rozwodów w Polsce rosła o kilka tysięcy rocznie, a wskaźniki przestępczości były najwyższe w dziejach. Przykładów jest więcej. Dla mnie odpowiedź na pytanie w tytule wątku jest jasna.

Natomiast co do samego tekstu jest raczej dość mdły. Czyta się go jak oficjalną wiadomość w jakiejś bardzo poprawnej gazecie. Nic, co by naprawdę chwytało czytelnika, bez "zadziora". Jakby autorka obawiała się trochę, że może za dużo powiedzieć i się narazić. Za grzecznie, za grzecznie. Podoba się wszystkim - to najgorsza opcja. Jeśli pojawia się wyrazistość, pojawiają się też wrogowie. To ryzyko zawodowe w dziennikarstwie, a zresztą nie tylko. Tak jest wszędzie.
_________________
kto powiedział że w ogóle jest jakieś dno?
 
  Ten post został nagrodzony 1 erynikiem.   
Rudaa 
Poszukiwacz



Pomogła: 9 razy
Wiek: 16
Dołączyła: 28 Kwi 2009
Posty: 39
Eryników: 31
Skąd: z metra
Wysłany: Czw Cze 04, 2009 10:27 pm   

Tekst zapowiadał się bardzo dobrze. Myślałam, że rozwiniesz temat sztuczności, z jaką Polacy (tu: młodzież zwłaszcza) odnieśli się do śmierci papieża. Jednak nagle stawiasz na rzecz prostą, inną, zupełnie wręcz nieistotną, która nijak ma się do tematu, który wyraźnie sygnalizujesz w tytule. Może inaczej: tematyka się zgadza, ale ugryzłaś do od złej strony. Co ma ubiór księdza i jego życiowa historia do tego, że z Twojej szkoły przyszły jedynie cztery osoby (dla tematu o wiele istotniejsza jest druga informacja)? Nie rozwinęłaś niczego. Trochę umoczyłaś Jana Pawła II, trochę księdza Rafała… Ale co w związku z tym?
Spodziewałam się odważnych wniosków, może nawet trochę naciąganych, przesyconych medialną papką, ale nawet tego nie ma. Wszystko jest suche, nawet nie poprawne. Początkowo myślałam, że przestawisz całkiem porządny esej, tymczasem wyszła Ci jakaś dziwna mieszanka, niewiadomo czego, niewiadomo o czym i nie wiadomo po co.
Na przyszłość – musisz przemyśleć temat, bo bez tego ani rusz.

Pozdrawiam,
R.
_________________
„Co za ponury absurd, żeby o życiu decydować za młodu, kiedy jest się kretynem?”
 
  Ten post został nagrodzony 1 erynikiem.   
mrix13 
Nowicjusz


Wiek: 18
Dołączył: 22 Sty 2010
Posty: 9
Eryników: 11
Skąd: Tarnów
Wysłany: Pią Sty 22, 2010 10:34 pm   

Nie ma co narzekać. Każdy wie, że w naszym kraju Jan Paweł II zawsze będzie uważany za pierwszoplanowy wzór dla młodzieży, za zawsze aktualny autorytet. Niestety większość z nas nie dostrzega kilku wad z tego powodu. Wiadomo przecież, że ponad 90% Polaków to katolicy. Każdy papieża bronić będzie i to jest gwarant, aczkolwiek pozostaje ta 10 - procentowa grupa naszych rodaków, którzy ze względu na swoje wyznanie mogą mieć gdzieś papieża Polaka, z resztą każdego kolejnego również. Ale to bardzo mało istotny problem, więc może postaram się go ominąć. Napisałeś, że 2 kwietnia 2005 to straszna i okropna data, że w tym dniu utraciliśmy jedną z najbardziej szanowanych i uznanych postaci nie tylko kościelnej, ale również politycznej. Nie mogę się z tym nie zgodzić. Ale dlaczego ta data ma nam się źle kojarzyć? Przecież od lat nauka katolicka uczy, że śmierć to tylko przystanek do życia wiecznego. Dlaczego nie mamy się cieszyć, że osoba święta, bo za taką uważany jest JP II odeszła "Do Pana", że cieszy się z "Chwały niebieskiej". Powinniśmy się radować z tego, że papież przez tyle lat był z nami i mógł nas nauczać, i że odcisnął znaczące piętno w naszej kulturze i naszym społeczeństwie. Nie możemy użalać się, że umarł, powinniśmy właśnie raczej cieszyć się z tego, że mógł przez tyle lat służyć posługą wszystkim ludziom.
Co do pytania: "czy jesteśmy pokoleniem JPII?", to odpowiem krótko: nie. Przypatrując się współczesnej młodzieży łatwo stwierdzić, że kompletnie nic nie pozostaję z nauk i przekonań papieża Polaka. 70 % Polskiej młodzieży nie uczestniczy w niedzielnej mszy świętej. Ponad połowa wcale się nie modli. Inteligencja współczesnego młodego pokolenia jest coraz częściej degradowana, co bardzo smuci, do imprez, dyskotek, alkoholu i seksu. Nie mówię, że te rzeczy są złe, ale patrząc na 14-latki wymalowane od stóp do głowy podkładem, których słownik składa się może z 2000 słów, których kultura języka i jego poziom są bliskie zeru, a co gorsza czasem spada poniżej niego, jestem pełen obaw. Nie jesteśmy pokoleniem JPII. skrót JP przecież niby tak oczywisty, że chodzi o papieża Polaka, został w sposób śmietniskowy i wulgarny zdegradowany do popularnego(tu przepraszam admina) "Jebać Policję" Aby jeszcze raz podkreślić mój głęboki sprzeciw wobec pytania "czy jesteśmy..." odpowiem po raz trzeci: absolutnie nie! Pozdrawiam.
 
     
iska36 
Uczestnik


Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 28 Paź 2009
Posty: 56
Eryników: 4
Skąd: Zachodniopomorskie
Wysłany: Sob Mar 20, 2010 11:58 am   

beatlesfanka napisał/a:
Spotkanie prowadził ksiądz Rafał Jarosiewicz z Łukowa, który był również solistą w rockowym zespole ewangelizacyjnym GPS. Mieliśmy okazję wysłuchać mniej lub bardziej znanych pieśni religijnych w dość nietypowej aranżacji –


Rokowy zespół ewangelizacyjny?? trochę to brzmi jak bombonierka zegarowa.

No tak, nie będę powielać wcześniejszych komentarzy. Odniosę sie tylko do samego artykułu, forma wydaje mi się poprawna choć poświęcasz większą część materiału samej konferencji. Dla mnie jest to coś jak relacja z miejsca tejże właśnie.
Trochę za mało uwagi, czy odniesień do samego pokolenia JP2. fakt starasz się przekazać czytelnikowi, że owo pokolenie odeszło wraz z zamknięciem wieka trumny naszego Wielkiego Papieża.
niesądzę jednak aby w tamtym czasie ktokolwiek wierzył, że "pospolite ruszenie" utrzyma się dłużej.
To był taki impuls pod wpływem tego, że życie naszego Wybitnego Rodaka dokonywało się na oczach milionów, niby nas to wzruszyło, niby płakaliśmy prawdziwymi łzami, wreszcie niby szliśmy do Niego, tylko co nami tak na prawdę powodowało.
temat przyznam trudny, bardziej zmuszający do rozważań pod kątem psychologii zachowań ludzkich.
Pozdrawiam
_________________
Pęd za nieznanym, wyścig nad siły - to szczęśliwie za mną. Śmiech nie cieszy - płacz nie wywołuje smutku. - Autoportret
 
  Ten post został nagrodzony 1 erynikiem.   
kresowiak 
Poszukiwacz



Pomogła: 5 razy
Wiek: 17
Dołączyła: 04 Cze 2010
Posty: 35
Eryników: 34
Skąd: Przemyśl
Wysłany: Czw Lip 22, 2010 5:14 pm   

Uważam, że teksty tego typu nie powinny być tak zastraszająco subiektywne. Zajmę się jednak również błędami technicznymi.

Cytat:
Cofnijmy się cztery lata wstecz, do 2 kwietnia 2005 i kilkunastu dni po tej dacie. To, co się wtedy działo wyglądało jak dobry sen – msze na stadionach, pojednanie kibiców i zapewnienie młodzieży, że pamiętają, będą pamiętać, że są „pokoleniem JP2”. Co dzisiaj, cztery lata później pozostało z tych zapewnień i obietnic?

Jeśli już wcześniej napisałeś, że cofamy się cztery lata wstecz (tak przy okazji - albo się cofamy, albo wstecz, to jedno i to samo, tak jak tylko i wyłącznie, chociaż akurat to określenie jest bezkarnie używane i rozpowszechniane) to niepotrzebne jest potem następne wspomnienie tych czterech lat, czytelnik nie zapomniał ile to było, skoro teraz mamy dzisiaj. Jeżeli mam się odnieść do znaczenia tych słów - uważam, że całe to zamieszanie wokół śmierci Wojtyły powstało pod wpływem silnej propagandy mediów, a ludzie, którzy nigdy nawet do końca nie rozumieli co oznacza termin papież biorąc pod uwagę uwarunkowania historyczne, ani nie znali zasad religii katolickiej, trwając w niej tylko z racji chrztu, poczuli się nagle ważni i uznali, że teraz oni mają coś światu do powiedzenia. Inne zachowanie w takiej sytuacji byłoby społecznie niedopuszczalne - nie dać się porwać w to całe szaleństwo, porównywalne do przygotowań do świąt przed telewizorem. Cała masa skrajnych nawróceń po śmierci - kim był człowiek, którego śmierć nawróciła więcej osób niż życie? Jakimś nieoficjalnym świętym według niektórych.
A pokolenie JPII? Zabawne, to chyba jedyne pokolenie, które wyrosło w ciągu miesiąca. Przeraża mnie to zjawisko, które choć nie przekłada się na nic więcej niż słowa, robi z chrześcijaństwa religię bluźnierczą, mającą niewiele wspólnego z wierzeniami początków naszej ery, z Biblią jedynie wycięte z kontekstu fragmenty. Kilka miesięcy temu mieliśmy na godzinie wychowawczej o autorytetach, pani była zajęta i kazała mi poprowadzić początek - pytam się przypadkowego ucznia, dodam, że to najbystrzejszy uczeń w klasie i należy do Ruchu Apostolstwa Młodzieży - kto jest Twóim największym autorytetem. On mówi, że JPII. Zapytałam, czy w historii nie było nikogo większego i wspanialszego od niego. Odpowiedział, że nie. Poczerwieniał dopiero wtedy, kiedy przypomniałam mu...o Jezusie. Zatem fenomen JPII wcale nie jest pożyteczny - stawia go wyżej nad Boga, a ze swojego pokolenia robi bluźnierców.

Cytat:
Chyba każdy się zgodzi, że papież Jan Paweł II był jednym z najwybitniejszych papieży w historii Kościoła

Biorąc pod uwagę historię kościoła to nie było o to trudno. Chociaż nie zgodziłabym się z tą opinią - wystarczy popatrzeć na Innocentego III, niesamowity polityk...tak, właśnie to oznaczało słowo papież nie tak dawno temu. Winszuję, że nie nazwałeś człowieka pełniącego ten urząd Ojcem Świętym (przy okazji - tak Jezus zwraca się do swojego Ojca, zatem jest to imię bluźniercze), albo następcą Piotra. Każdy to też nadużycie. Ja się nie zgodzę, choćby dlatego, że według Biblii duchowni powinni skromnie szerzyć ewangelię, wszelkie mocno rozbudowane hierarchie przeczą pokorze jaką powinni się charakteryzować. Ale zbaczam z tematu - przecież nie mówimy o tym pod względem Biblii a tego co sobie ubzdurali pseudo-chrześcijanie. Kult JPII jest, a raczej był POP. Popularny i nie mniej tandetny niż popowe wokalistki, a tolerowany jedynie przez wyznawane wartości.

Teraz w skrócie - wypowiadanie się o kimś w superlatywach typu kochany papież w publicystyce jest chyba nie na miejscu, a podane dane statystyczne tworzą parodię wcześniejszych słów.

Oceniłam tekst bardziej pod względem treści, niźli formy, ze względu na moją niewielką wiedzę na jej temat. Mogłabym napisać - 'mam nadzieję, że nikogo nie uraziłam moją wypowiedzią'. Ale nie napiszę - mi na co dzień wciska się takie rzeczy jak choćby to co zostało zawarte w tym artykule i nikomu nawet do głowy nie przyjdzie, że mogę się z tym nie zgadzać, bo w porównaniu do ludzi głoszących takie herezje, nie jestem żadnym autorytetem.
Szanuję ludzkie poglądy. Poglądy oparte na wnioskach wysuniętych przez innych, które niewiele mają wspólnego z początkowym stanem rzeczy, jedynie toleruję.
Nie atakuję oczywiście autora tekstu, a jedynie zawarte w nim idee.
Pozdrawiam zatem i życzę większej rozwagi w wybieranej tematyce.
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Support forum phpbb by phpBB Assistant

Subza theme modified by CMP

Najlepsze fora Poezja Fantasy TOPLISTA Poezji POEZJA GALERIA POEZJI Pajacyk